Mieszkańcom Nepalu nie sprawia kłopotu wchodzenie pod górę z ogromnym bagażem, dlatego są najlepszymi tragarzami. Szerpowie prowadzą turystów w góry Szerpowie zyskali uznanie turystów z całego świata i dziś są najpopularniejszymi przewodnikami w Himalajach. Nie tylko świetnie się wspinają, ale też oferują wyprawy w niższych cenach, niż konkurencja. Polka, która poznała Szerpów: zimowi zdobywcy K2 też czują strach. W 2019 r. Magda Lassota spędziła dwa miesiące w bazie pod Everestem (8848 m n.p.m.). Rozmawiała z ludźmi – przewodnikami, klientami, himalaistami – żeby poznać ich motywacje i życiowe historie. Poznała też wtedy trzech z 10 Szerpów, którzy niedawno dokonali Tenzig Norwegia. Jak Hillary wszedł na Everest? Po lodowatej, bezsennej nocy, para ruszyła dalej, osiągając Południowy Szczyt o 9 rano i stromy, skalny stopień, wysoki na około 40 stóp, około godziny później. Anteny. K2. Szerpowie zapowiedzieli atak szczytowy bez użycia tlenu. Szczyt K2 (fot. Getty Images) Choć 16 stycznia 2021 przeszedł do historii światowego himalaizmu, pojawiły się osoby, które twierdziły, że Szerpowie zażyli doping w postaci tlenu podczas udanego zimowego ataku na szczyt K2 (8611 m.n.p.m.). Po przerwie - #Szorcik nr 3 - Jakie buty do biegania są najlepsze?. Zdaję sobie sprawę, że mój punkt widzenia może być niewygodny dla wielu z Was, szczególnie dla rynku obuwia sportowego. Liczę też na to, że mój głos w sprawie nie zostanie odebrany powierzchownie. Inspiracją do stworzenia tego filmiku jest dla mnie PLAGA kontuzji, która mnie osobiście przerażą. Nie zgadzam Dla Szerpów Mount Everest nie stanowi już wyzwania. Jeden z przewodników, Szerpa Kami Rita, w latach 1994-2019 wszedł na szczyt Mount Everest przeszło 20 razy, w tym dwukrotnie w przedziale kilku dni.Szerpowie są ludem tybetańskim, który zamieszkuje Himalaje w obszarach Indii oraz Nepalu wzdłuż rzeki Dudh Kosi. Unikalną cechą naszych trekkingów EVEREST baza są warianty, dzięki którym jeszcze przed wyjazdem możesz dobrać ten najwłaściwszy do swoich oczekiwań lub zmienić wybrany wariant już w trakcie wyprawy. Jeśli nie masz 20 dni urlopu, zapoznaj się z TREKKING DO BAZY POD EVERESTEM TYLKO 14 DNI lub EVEREST BAZA + GOKYO ŚMIGŁOWCEM (5-7 Bez względu na to, którą trasę wybierzesz, zaleca się podróżowanie z towarzyszem Szerpą. Dziś region ten zamieszkuje około 3000 Szerpów, z których wszyscy są najwyższej klasy przewodnikami, pomocnikami i tragarzami, a także zdobywcami szczytów. Krótko mówiąc, Szerpowie to naród alpinistów. “Podróżowniki” są przewodnikami turystycznymi dla dzieci, stworzonymi z wielkim znawstwem dziecięcych potrzeb i zainteresowań. Taki przewodnik warto zabrać w rodzinną podróż, ale nie tylko. Dla Juniorów ciekawych świata “Podróżowniki” będą świetną lekturą nawet, jeśli akurat nie wybieramy się w opisywane w nich miejsca. Co roku setki wspinaczy przybywają do Nepalu, by podjąć próbę wejścia na najwyższą górę świata. Magda Lassota w książce "W cieniu Everestu" postanowiła dowiedzieć się, kim są ci ludzie: co ich motywuje, o czym marzą, czego się boją. Przeczytaj, co pisze o Szerpach, ludziach gór pozostających często w cieniu sukcesów głośnych wypraw i utrzymujących biznes turystyczny M7dEGh. Są odporni na brak tlenu, a w Himalajach czują się jak w domu. Mimo to pozostają w cieniu wspinaczy z Zachodu. W czym tkwi sekret siły Szerpów?Edmund Hillary, wysoki i kościsty dżentelmen z Nowej Zelandii, który w 1953 r. pierwszy stanął na szczycie Mount Everestu, omal nie zginął w trakcie historycznej wyprawy na najwyższą górę świata. Uratował go niższy o głowę, ale silny jak tur przedstawiciel ludu żyjącego u podnóży Himalajów – Szerpa Tenzig Norgay. Kiedy sekundy dzieliły Nowozelandczyka od upadku w szczelinę, Norgay wbił swój czekan w skutą lodem ścianę, blokując linę, do której przywiązany był Hillary. Wkrótce wspinacz był już pewien: właśnie z niepozornym Szerpą chce tworzyć górski zespół. Był rok 1953, świata ze szczytu Mount Everestu nie oglądał jeszcze żaden człowiek. Kilku próbowało. Na Czomolungmę – jak nazywano górę w najbliższej okolicy – już sześć razy wspinał się właśnie on: Szerpa Tenzig Norgay. Miał nad innymi pewną przewagę: powyżej 5000 m, gdzie ludzki organizm przeżywa katusze, czuł się jak na spacerku. Nic więc dziwnego, że stał się częścią 400-osobowej grupy, która tej wiosny próbowała sforsować górę gór. I to właśnie on chwilę po swoim partnerze Edmundzie Hillarym postawił stopę na jej szczycie. Kwadrans, który tam spędzili, przeszedł do historii i wsławił nie tylko Nowozelandczyka. Obecność na szczycie Szerpy Norgaya sprawiła, że świat zainteresował się tajemniczym ludem zamieszkującym wioski wokół Everestu, z którego wywodził się jeden z najwybitniejszych wspinaczy. Dzięki swoim naturalnym predyspozycjom fizycznym, doskonałej znajomości terenu i specyfiki wysokich gór Szerpowie są dziś uznawani za superludzi, którzy w tyle zostawiają najwybitniejszych przedstawicieli alpinizmu. Jednocześnie od dekad pozostają w ich cieniu, niedoceniani i pomijani. Lud wschodu Słowo „szerpa” stało się synonimem wysokogórskiego tragarza, przewodnika i pomocnika, który nosi ciężkie ładunki, wskazuje bezpieczną drogę, a kiedy trzeba – pomaga wdrapać się na szczyt. W języku angielskim zaś stało się wręcz czasownikiem. To sherpa w górskim żargonie oznacza „przenosić ciężar”. Ale Szerpowie to przede wszystkim grupa etniczna, która po wielowiekowych poszukiwaniach własnego miejsca na ziemi znalazła je właśnie w Himalajach. Słowo pochodzi z języka tybetańskiego i jest połączeniem wyrazów sher („wschód”) oraz wa („lud”). „Lud Wschodu” w XIII lub XIV w. przybył do Nepalu ze wschodnich regionów Tybetu i zamieszkuje głównie region Khumbu (a także część Indii), wysoko położone tereny wzdłuż rzeki Dudh Kosi w Nepalu (choć żyje i pracuje także w innych częściach Nepalu). Szerpowie z wiosek Khumbu trudnią się głównie uprawą ziemi ( ziemniaków), hodowlą bydła (krów, jaków oraz dzo – krzyżówki krowy i jaka). Żyją w prostych kamiennych domach. Są konserwatywni i przywiązani do tradycji, choć coraz szerzej dociera do nich nowoczesna technologia. Wraz z rozwojem światowego himalaizmu i turystyki wysokogórskiej domeną Szerpów stała się turystyka, a ściślej – wysokogórskie przewodnictwo. Napływ westmenów – ludzi Zachodu, którzy przybywali do podnóży Himalajów w poszukiwaniu przygód – sprawił, że Szerpowie znaleźli szansę na poprawę swojego bytu. Zachód płacił dobrze, a oni w Himalajach znali każdą skałę, każdy lodowaty strumień. Mieszkańcy wiosek położonych powyżej 4 tys. m stawali się pierwszymi, do których wspinacze zwracali się o pomoc. Siła robocza Wspinaczy spoza Nepalu zachwyca łatwość, z jaką organizmy Szerpów przystosowują się do rosnącej wysokości. Lekarze wypraw wysokogórskich tłumaczą, że w ludzkim organizmie powyżej 5 tys. m zachodzą określone zmiany. W warunkach rozrzedzonego powietrza z trudem radzą sobie ludzkie płuca, do których serce pompuje krew ze zdwojoną siłą. Przeszkodą w aklimatyzacji na wysokościach bywają także problemy żołądkowe, które z kolei mogą prowadzić do odwodnienia. Pozostawanie na dużej wysokości ma również wpływ na mózg, który pozbawiony naturalnej porcji tlenu zaczyna puchnąć i pracować inaczej niż zwykle. Wielu wspinaczy cierpiących na chorobę wysokościową opowiadało o niezwykle realistycznych halucynacjach, jakich doświadczyli na wysokościach. Zespół objawów występujący u ludzi przebywających na dużych wysokościach – w skrócie zwany właśnie chorobą wysokościową – to bardzo częsta przypadłość i przyczyna wielu niebezpiecznych wypadków, a nawet śmierci. Szerpowie – jak twierdzą wspinacze z Zachodu – zdają się tego problemu nie mieć. Ewolucyjnie przystosowani do przebywania na dużych wysokościach, cechują się nie tylko zdolnością do oddychania pełną piersią tysiące metrów w górze, ale także do dużego wysiłku fizycznego. Bo czym zwykle zajmują się Szerpowie? Przenoszą ciężkie ładunki z miejsca startu wyprawy do bazy oraz z bazy do wyższych obozów. W bagażach ważących po kilkadziesiąt kilogramów taszczą ubrania, raki, czekany, pożywienie i sprzęt, z którego powstaje najpierw base camp, a później wyższe obozy: namioty, liny, stacje radiowe, przenośne toalety, przedmioty codziennego użytku, a w ostatnich czasach także laptopy, aparaty fotograficzne, kamery i drony. Już na miejscu pomagają w postawieniu bazy i to często na nich spoczywa większość obowiązków. Przygotowują posiłki i dbają o czystość. Następnie pracują w ścianie, czyli wspinają się coraz wyżej, by założyć liny poręczowe, dzięki którym alpiniści będą mogli pokonywać kolejne metry w górę. Z mozołem drążą śnieżne tunele. Wykonują też niedocenianą pracę: w czasach oczekiwania na okienka pogodowe dotrzymują wspinaczom towarzystwa, raczą miejscowymi legendami, opowiadają o swoim życiu, a nowicjuszom tłumaczą specyfikę gór wysokich. Wszystko – przypomnijmy – w warunkach, w których my, ludzie europejskich nizin, z trudem łapiemy powietrze. Organizmy jak silniki Skąd się biorą ich niezwykłe zdolności? W 2010 r. Tatum Simonson z University of California w San Diego, genetyczka i badaczka fizjologii ludzkiego organizmu na wysokościach, przyjrzała się bliżej genomom mieszkańców wysoko położonych miejscowości w Nepalu. Odnalazła kilka genów z wyraźnymi mutacjami, które wpływały na zdolność organizmu do adaptacji w warunkach dużych wysokości. Jednocześnie odkryła, że metabolizm westmenów działa tak samo na nizinach, ale kiedy teren się podwyższa, różnice stają się wyraźniejsze. Oczywiście na korzyść Szerpów. Tezy te potwierdzono jeszcze kilkukrotnie. W 2013 r. Denny Levett, alpinista i lekarz ze szpitala uniwersyteckiego w Southampton w Anglii, wykonał eksperyment: zebrał 180 ochotników – 116 ludzi z nizin i 64 Szerpów – i wyruszył do bazy pod Everestem (5300 m Na miejscu ochotnicy poddawani byli przeróżnym testom wytrzymałości i wydolności fizycznej. Levett odkrył różnice w mitochondriach – komórkowych strukturach odpowiedzialnych za wykorzystywanie tlenu i dostarczanie energii – u mieszkańców nizin i Szerpów. Badał również naczynia krwionośne pod językiem i inne miejsca w ciele, w których monitorował krążenie krwi w narządach, czyli tzw. mikrokrążenie. Chciał sprawdzić, w jakich ilościach tlen dociera do mięśni, tkanek i narządów. Stwierdził, że na dużych wysokościach przepływ krwi w małych naczyniach krwionośnych zmniejszył się u ochotników nizinnych. U Szerpów pozostał normalny. Wywnioskował, że dzięki temu w organizmach Szerpów tlen szybciej dociera do tkanek. W tym samym roku co Levett fizjolog z Cambridge prof. Andrew Murray zabrał 15 Szerpów i 10 ochotników spoza Nepalu. Doszedł do niemal identycznych wniosków dotyczących mitochondriów co Levett. Badacze porównywali organizmy Szerpów do aut z energooszczędnymi silnikami, które mogą zajechać dalej niż spalinowe przy zużyciu o wiele mniejszych zasobów energii. Tatum Simonson zwróciła uwagę, że podobne zdolności do oddychania rozrzedzonym powietrzem zdarzają się także u niektórych jednostek w populacji ogólnej. Dlatego wiedza o tym, co decyduje o posiadaniu takich nadnaturalnych cech, może pomóc wyjaśnić, dlaczego niektórzy ludzie lepiej radzą sobie z niskim poziomem tlenu w tkankach. To z kolei mogłoby się przysłużyć skutecznemu leczeniu chorób serca, układu oddechowego i nowotworów. Na morale Szerpów wpływać może coś jeszcze. Lud zamieszkujący region Khumbu w większości wyznaje tybetańską, sięgającą XVIII w. odmianę buddyzmu. Ale tragarze wierzą w coś jeszcze: duchy Himalajów, które pokornym pozwalają zdobyć szczyt, a na zbyt pewnych siebie sprowadzają nieszczęścia. Szerpowie wolą na wszelki wypadek trzymać się opcji pierwszej i każdy krok w górach ważyć tak, jakby miał być ostatni. Z pewnością pozytywnie wpływa to na ich mentalność. Cena legendy Nie wszyscy Szerpowie są bezimiennymi tragarzami, świadczącymi usługi tuzom himalaizmu. Nazwiska kilku zapisały się już w historii tego sportu. Szerpa Kami Rita na szczyt Mount Everestu wchodził… 24 razy. Jego kolega Phurba Tashi na szczycie dachu świata meldował się niewiele mniej razy, bo aż 21. Szerpa Babu Chiri jest posiadaczem rekordu w długości przebywania na szczycie najwyższej góry – pozostawał tam cały i zdrowy przez 21 godzin. Nic dziwnego, bo przygodę ze wspinaczką w Himalajach zaczynał w wieku 16 lat, zainspirowany wyczynem Tenziga Norgaya. Nieco młodszy od niego Szerpa Pemba Gyalje ma na koncie – uwaga – 127 zdobytych szczytów na całym świecie. Jednak ogromną większość mieszkańców wysokogórskich wiosek czeka ten sam niełatwy los anonimowych pracowników na usługach. Pracowników, którym powinna się należeć premia za pracę w śmiertelnym zagrożeniu. Za bycie najlepszymi w swojej profesji płacą często najwyższą cenę. Blisko jedną trzecią osób, które zginęły podczas wspinaczki na Mount Everest, stanowią Szerpowie. W 2014 r. pod lodową lawiną na Evereście zginęło 25 osób, w tym 16 Szerpów. Ponieśli śmierć, choć w tym czasie w miejscu tragedii (na lodowcu Khumbu) nie powinna stać ludzka noga. W regionie rosła temperatura, powodując topnienie lodu. Mimo to wspinacze parli do przodu, by jak najszybciej pokonać ten odcinek drogi i dotrzeć do celu, za który słono zapłacili. Lawina zaskoczyła ich podczas poręczowania tuż przed siódmą rano. Giną zresztą nie tylko w wyniku nieszczęśliwych wypadków. Wielu z nich zostało pozostawionych na śmierć przez swoich klientów po tym, jak załamała się pogoda. Śmieci i śmierć Status tragarzy, których styl i poziom życia znacznie różnią się od przeciętnej, budzi w Nepalu ostre spory. Z szacunków redakcji BBC wynika, że przeciętny Szerpa może dziś zarobić nawet 2–3 tys. dol. miesięcznie. Tymczasem w regionie bywają domostwa, dla których jest to równowartość rocznego przychodu. W Nepalu nie brakuje opinii, iż wysokogórscy tragarze nie powinni zarabiać drastycznie więcej niż przedstawiciele innych sektorów gospodarki. Mike Chambers, alpinista i działacz na rzecz rozwoju edukacji w odległych zakątkach świata, wskazuje jednak, że nie ma na świecie bardziej zabójczego rodzaju usług. Do 2014 r., kiedy światem gór wstrząsnęła tragiczna lawina, śmiertelność wśród Szerpów wynosiła ponad 4%. Dla porównania przeciętna śmiertelność w miejscu pracy w Stanach Zjednoczonych wynosiła tylko 0,003%. Spory wybuchają również na linii klient–usługodawca. „Od lat narastają napięcia między Szerpami a zachodnią społecznością wspinaczkową. W 2013 r. w obozie drugim obserwowałem, jak tłum wściekłych Szerpów wylewał z siebie gromadzone latami pretensje do dwóch słynnych zachodnich wspinaczy” – opisywał Chambers w artykule dla „New York Timesa”. Szerpowie byli tak rozżaleni, że mało brakowało, by kłótnia skończyła się krwawą bijatyką. Westmeni przywykli do nadużywania uczynności Szerpów. Od lat problemem jest przeludnienie podnóży Everestu i samej góry, którą przez cały rok próbują zdobyć setki wspinaczy, najczęściej klientów agencji turystycznych. Bywają nieprzygotowani i niewrażliwi na specyfikę regionu, w którym oprócz profesjonalnych tragarzy żyją zwyczajni Szerpowie – rolnicy, starszyzna, kobiety z dziećmi. Turyści przyjeżdżają i przywożą ze sobą złe nawyki. Co roku bywalcy bazy pod Everestem zostawiają po sobie tony śmieci. Cykliczne stały się wyprawy „czyszczące” podnóża góry. W 2019 r. jedna z takich ekspedycji zebrała 11 t śmieci, w tym opakowania po żywności, puszki, butelki i puste butle z tlenem. Świat górski ponownie usłyszał o Szerpach w 2020 r., kiedy to Chhang Dawa został liderem komercyjnej wyprawy na ostatni niezdobyty do tej pory zimą ośmiotysięcznik K2 (8611 m a kilkunastu innych Szerpów znalazło się w jej składzie. Podczas wyprawy Nepalczycy pokazali niezwykły hart ducha i udowodnili, że himalaizm może być sportem zespołowym. Nie przejmowali się legendami, według których K2 zimą mieli zdobyć… dawno temu, ale w tajemnicy i bez rozgłosu. Wszyscy o legendach zapomnieli, kiedy 16 stycznia 2021 r. dziesięciu Szerpów oficjalnie stanęło zimą na drugiej górze świata. Na razie toczy się dyskusja, czy wspomaganie się tlenem z butli (część wspinaczy wchodziła na szczyt z dodatkowym tlenem) to forma dopingu i czy powinniśmy uznawać wyczyn za rekordowy, ale tego typu opinie płyną jednak głównie z Polski, skąd pochodzą himalaiści najdłużej uczestniczący w wyścigu o zimowe K2. Jedno jest pewne: Szerpowie przypieczętowali swoim wyczynem długą i trudną historię. Swoją własną historię. Odpowiedzi Szerpowie - lud tybetański zamieszkujący Himalaje w Indiach i Nepalu, przybyły na te tereny z Tybetu około XIII-XIV wieku. Szerpowie w większości są wyznawcami tybetańskiej odmiany buddyzmu. Zamieszkują oni piętrowe domy z oborą na dole, są bowiem hodowcami jaków. Domy te zbudowane są zazwyczaj na wysokości 3 do 6 tys. metrów to od wieków stałe środowisko uprawiają także małe poletka, a mężczyźni są przeważnie tragarzami i przewodnikami wypraw w Himalaje. Uprawiają oni rośliny, np. ryż, herbatę, owoce cytrusowe, na wyższych pasmach górskich pszenicę, ziemniaki, warzywa oraz hodują jaki, owce i z bardziej znanych Szerpów był Tenzing Norgay, który w 1953 roku zdobył razem z Edmundem Hillarym Mount jest na pewno dobrze:) Uważasz, że ktoś się myli? lub Przykłady Odmieniaj CZĘŚĆ 2 LÓD GÓR Szerpowie to lud zamieszkujący Himalaje i Nepal. Czy wśród pana krewnych są Szerpowie, którzy pasowaliby do tego opisu? Literature Przez następny miesiąc wspinacze i Szerpowie bezskutecznie próbowali znaleźć odpowiedź na to pytanie. Literature Szerpowie wierzą, że jeśli napiszesz na nich modlitwy, to wiadomość dotrze do bogów. Tego roku, prośba Becka została wysłuchana. QED Od momentu gdy nasi Szerpowie wynajęli tragarzy, przechadzka przerodziła się w poważną wspinaczkę. Literature Szerpowie wytyczali trasę, zakładali obozy, gotowali, nosili wszystkie ładunki. Literature Po świcie lub tuż przed zmierzchem Szerpowie szli do wiosek kupić jajka lub warzywa. Literature Uradowani i zdumieni Szerpowie nakarmili go gorącą zupą i ryżem oraz napoili herbatą. Literature Hutchison i Szerpowie wrócili do obozu, gdzie powiedzieli wszystkim, że nie żyjemy. Literature Szerpowie kopiują dla mnie prototyp wymyślony przez Terraya. Literature Tajemnicze stworzenia_7 5 Według relacji Naulta, w 1967 roku zwłoki odkryli dwaj Szerpowie na tybetańskim lodowcu. Literature (Sceptyczni Szerpowie natychmiast ochrzcili nieporęczne zbiorniki mianem „angielskiego powietrza”). Literature Kiedy znaleźli się przed klasztorem, Szerpowie tłumaczą mnichom: „Ta zwariowana Amerykanka chce zobaczyć dalajlamę”. Literature Szerpowie usunęli liny poręczowe i drabinę, by przywrócić Drugi Uskok do stanu z 1924 roku. Kiedy inni Szerpowie mówili, że się boją, mówiłem im, czego nauczył mnie mój ojciec. Szerpowie wierzą, że bliźnięta jednojajowe – nazywają je zongly – obdarzone są wyjątkowym szczęściem. Literature Po raz pierwszy nasi Szerpowie muszą wspinać się po lodzie i pokonywać pionowe ściany. Literature Szerpowie zrozumieli wreszcie, że muszą mnie asekurować. Literature Szerpowie mówią, że jeżeli wpadniesz w rozpadlinę, będziesz upadał całą drogę do Ameryki. – Możemy poprowadzić nasze czytelniczki ku dorosłości, jak Szerpowie prowadzą himalaistów na Mount Everest. Literature Szerpowie pomagają niosącemu go Adjibie, odsuwając pręty i chroniąc przed uderzeniami nogi rannego. Literature Szerpowie są znani w świecie wspinaczy wysokogórskich, lecz szeroką sławę zyskali po swoim ostatnim wyczynie. Zdobycie zimą K2 nie udało się nikomu wcześniej. Kim są na co dzień i czym się zajmują? Odpowiedzi możemy znaleźć w książce Magdy Lassoty,Szerpowie są ludem zamieszkującym niższe partie Himalajów w Indiach i Nepalu. Tradycyjnie zajmują się hodowlą jaków, owiec i kóz, a także uprawą zbóż, herbaty czy cytrusów. Od wielu lat pracują dla turystów - jako tragarze górscy i Szerpów zamieszkujących zbocza gór na wysokości 3 do 6 tys. metrów mają specyficzną budowę. Na parterze zwykle mieści się obora, w której zwierzęta znajdują schronienie. Ciągłe przebywanie na dużych wysokościach sprawia, że mieszkańcy świetnie radzą sobie ze znacznych wysokościach powietrze bywa rozrzedzone. Z tego powodu turyści pochodzący z nizinnych terenów, mają problemy ze złapaniem oddechu w górach. Mieszkańcom Nepalu nie sprawia kłopotu wchodzenie pod górę z ogromnym bagażem, dlatego są najlepszymi prowadzą turystów w górySzerpowie zyskali uznanie turystów z całego świata i dziś są najpopularniejszymi przewodnikami w Himalajach. Nie tylko świetnie się wspinają, ale też oferują wyprawy w niższych cenach, niż usług nepalskiego przewodnika skorzystała Magda Lassota, autorka książki "W cieniu Everestu". O swoich zaskoczeniach, przeżyciach, a przede wszystkim kontaktach z Szerpami opowiedziała po spędzeniu dwóch miesięcy w bazie pod Everestem, na wysokości 5364 m Polka sprawdziła, jak wygląda praca przewodników w Himalajach, kto może się jej podjąć oraz jak wyglądają przygotowania do wyprawy. Często zdarza się, że niedoświadczone osoby są zabierane na szczyt, co przypłacają urazami, a nawet śmiercią. Niestety nawet doświadczeni himalaiści wiele ryzykują i nie mogą czuć się W tym roku pracuje dla nas wielu młodych chłopców. Niektórzy z nich wyjdą do obozu drugiego, żeby pracować tam w kuchni. Będziemy ich obserwować i jeśli będą w dobrej formie, pójdą z nami na szczyt jako pomocnicy. Będą nieść tlen dla klientów. Jeśli się sprawdzą i staną na szczycie, w przyszłym roku będą mogli prowadzić na górę klientów. Taki mamy tutaj system, nie wiem, jak jest w innych agencjach - Tragarz z Nepalu/ BY-SA należą do nichWielki wyczyn Nepalczyków, którzy jako pierwsi stanęli na szczycie K2 zimą, spotkał się z negatywnymi opiniami. Chociaż nie można odebrać im palmy pierwszeństwa, to wspinacze wytykają im pewnego rodzaju doping. Szerpowie dotarli do celu z użyciem butli tlenowych, które ułatwiają przetrwanie na dużych względu na kwestię wspomagania się tlenem podczas wyprawy, trzeba przyznać, że to niezwykle silni i wytrzymali ludzie, którzy okiełznali nieprzystępne górskie tereny. Żyją na trudnym terenie, ale dzięki temu potrafią o wiele więcej, niż przeciętny człowiek. To właśnie do Szerpów należą rekordy liczby wejść na Mt. Everest. Lhakpa Tenzing i Phurba Tashi dokonali tego 21 razy, a Kami Rita Sherpa aż 24 razy. Najbardziej znani są teraz trzej bracia, którzy założyli agencję Seven Summit Treks - tę, która zorganizowała udaną zimową wyprawę na Mount Everest/ Andreas GäblerSpotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@ Onet